Słowo dieta Was odstrasza? Mnie też. Kilka razy dziennie słyszę to słowo. Wkurza niemiłosiernie, bo kojarzy się z wyrzeczeniami, modą, i czymś co wcale nie jest przyjemne- koniecznością. Teraz również, gdy noszę marchewki czy sałatkę do szkoły, pytają się czy jestem na diecie. NIE ! Ja po prostu zdrowo się odżywiam. Dlaczego? Nie dlatego, że jestem krągła ( z tym już się pogodziłam). Nie dlatego, że to jest modne ("Trenuję z Chodakowską"). I nie dlatego, że chcę komuś coś udowodnić. Po prostu chcę się czuć lepiej.
Wokół nas jest mnóstwo niezdrowego żarcia. I na dodatek ono nam smakuje. A smakuje tak bardzo, bo ma w sobie mnóstwo ulepszaczy. Jest również szybkie i stosunkowo niedrogie. Sama nie raz korzystałam z Maców. Ale czy można odżywiać się tak codziennie? Pewnie znajdzie się grupa osób, która stwierdzi, że owszem. Ale w moim przypadku nie. Może dlatego, że kobiety bardziej zwracają uwagę na takie rzeczy jak: figura, cera, przemiana materii. Ogólnie rzecz biorąc- nie tylko samopoczucie, ale i wygląd.
Postaram się publikować przez co przechodzę. Może uznacie, że blog to jedynie forma wytrwania w postanowieniach. Szczerze mówiąc za dużo ich nie ma. Nie mam ustalonych godzin posiłków, ani kiedy powinien być ostatni. Staram się jeść mniej więcej co 3-4h i/lub kiedy jestem głodna. Przegłodzenie się też jest zdrowe ;) A główne i chyba jedyne postanowienie to - jedz zdrowe rzeczy. Oczywiście, że czasami mam ochotę na coś niezdrowego. Od tego są grzeszne niedziele ( czasami też inny dzień tygodnia). Małe grzeszki nikomu nie zaszkodzą !
Przepisy- będą. Ciekawostki- będą. Porady technologa żywności i żywienia- będą.
Nie jestem dietetykiem. Jestem młodą kobietą, która chcę żyć lepiej ... i dłużej :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz